Nadleśnictwo Sulęcin zachęca do kuchennych eksperymentów z owocami późnego lata. W najnowszym wpisie na Facebooku leśnicy dzielą się sprawdzonym sposobem na przetworzenie śliwek w aromatyczne powidła. To propozycja dla tych, którzy mają dostęp do drzew owocowych w swoim otoczeniu – zwłaszcza tych, które wiosną obsypały się kwiatami, a latem wydały soczyste owoce.
Domowe powidła – przepis krok po kroku
Według autorów wpisu, cały proces zajmuje około sześciu godzin, ale większość czasu to gotowanie, które nie wymaga ciągłej uwagi. Oto etapy:
- 15 minut – zbieranie owoców,
- 1 godzina – drylowanie,
- 5 godzin – gotowanie powideł,
- 30 minut – pasteryzacja.
Efekt? „Smak późnego lata zaklęty w słoikach na środek zimy” – czytamy w poście. Leśnicy podkreślają, że to doskonały sposób na wykorzystanie darów natury i spędzenie czasu w domowym zaciszu, z dala od codziennego zgiełku.
Las i jego dary
Nadleśnictwo Sulęcin, działające na terenie województwa lubuskiego, regularnie publikuje treści związane z edukacją przyrodniczą i propagowaniem zdrowego stylu życia. Wpis o powidłach wpisuje się w cykl „Bryzlasu” i „Darynatury”, który ma przypominać o bogactwie, jakie oferują polskie lasy i sady.
Warto pamiętać, że śliwki są źródłem błonnika, witamin i antyoksydantów, a domowe przetwory bez konserwantów są zdrowszą alternatywą dla sklepowych produktów. To także sposób na ograniczenie marnowania żywności – zamiast wyrzucać nadmiar owoców, możemy zamknąć ich smak w słoikach.
„Czego i Wam życzymy” – podsumowują leśnicy, zachęcając do własnych prób.
Jeśli więc masz w ogrodzie lub w pobliżu śliwowe drzewo, a za oknem wrześniowe słońce – może warto poświęcić popołudnie na kuchenne przetwory? Efekt z pewnością wynagrodzi trud.
Źródło: Nadleśnictwo Sulęcin
Fot. facebook.com

